Rozwój rynku ICT – cz. 3

Cały świat mówi CLOUD 

O technologii cloud computing pojawia się miesięcznie na całym świecie kilkaset newsów. Decydując się na ich dokładne śledzenie można utonąć w informacjach. W większości nie są to także informacje zmieniające kierunek rozwoju technologii, ale zwyczajne ciekawostki – bardziej medialne niż technologiczne. Czas zebrać kluczową wiedzę na temat chmury i pokazać główne kierunki jej rozwoju, a co za tym idzie – kierunki rozwoju całego ICT.

Zacznijmy od początku

Cloud computing to model przechowywania i przetwarzania danych na zewnętrznych serwerach dostawcy usługi, w którym użytkownik nie musi kupować oprogramowania czy instalować go na komputerze. Korzysta z niego logując się do wykupionej usługi, dostępnej na platformie wybranego dostawcy. Dostępne są różne rodzaje usługi: chmury publiczne (dostarczane przez ogólnie dostępnego dostawcę np. Amazon), prywatne (budowane na potrzeby danego przedsiębiorstwa) czy też hybrydowe (połączenie dwóch poprzednich).

Kluczowe as a service

Wszystko w cloud computing oferowane jest as a service, czyli jako usługa. I tak rozróżniamy najbardziej popularny model SPI – rozwijając skrót chodzi o modele: SaaS, PaaS oraz IaaS, gdzie:
– SaaS to service = usługa,
– PaaS to platform = platforma,
– Iaas to infrastructure = infrastruktura.

Ze względu na to, że as a service jest aktualnie na szczycie sprzedaży branży ICT, powstała cała masa marketingowych określeń nawiązująca do tego modelu. Oto tylko kilka wybranych określeń: CaaS rozumiane jako compute (przetwarzanie) lub communication (komunikacja), Access as a Service lub Authentication as a Service – związane z bezpieczeństwem w chmurze, Back up as a Service, Firewall as a Service, MaaS, czyli Management as a Service lub Marketing as a Service czy Website as a Service. Coraz większą popularnością cieszą się także zwroty wykorzystywane przez poszczególne firmy IT, np. Network as a Service – Cisco, Robot as a Service – Intel, Testing as a Service – HP czy Desktop as a service – Dell.

cała infografika

Dlaczego cloud computing?

Co skłania dostawców do powiększania oferty usług dostępnych w chmurze? Przede wszystkim optymalizacja wykorzystania sieci, sprzętu, obsługi IT czy energii elektrycznej. Do świadczenia usług w chmurze wszystkie te zasoby można zredukować, przy zachowaniu większego poziomu i zakresu oferowanych rozwiązań.

Jakie argumenty przemawiają do użytkowników sięgających po rozwiązania w chmurze? Przede wszystkim dostępność zawsze i wszędzie – z każdego miejsca i urządzenia mobilnego z dostępem do sieci Internet. Istotne są też – mniejsze koszty użytkowania dzięki opłatom za wykorzystane zasoby (pay per use), skalowalność do potrzeb – szczególnie ceniona w biznesie (nie ma już konieczności kupowania usług na zapas), większe bezpieczeństwo danych – szczególnie w przypadku użytkowników indywidualnych oraz z sektora MSP oraz łatwość zarządzania. Dla użytkownika biznesowego istotna jest również możliwość zwiększenia swojej konkurencyjności na rynku poprzez wykorzystywanie nowych technologii.

Świadomość użytkowników

Pomimo, iż przetwarzanie w chmurze jest najszybciej rozwijającym się segmentem rynku ICT, nie jest ono jeszcze znane większości użytkowników sieci Internet w Polsce. Badania przeprowadzone w 2012 roku przez Ipsos Public Affairs dla Business Software Alliance wykazały, że zaledwie 9% polskich użytkowników komputerów zna tę technologię. To jednak już wkrótce ulegnie zmianie. Gartner szacuje, że już w 2016 roku 36% naszych plików będzie przechowywanych w chmurze – w 2011 było to zaledwie 7%.

Co dalej?

Nadchodzące lata potwierdzą z pewnością prognozy dla rynku ICT. Firma badawcza IDC wskazuje wzrost globalnych wydatków w branży ICT o 5,7%. Według Gartnera w 2013 roku wartość światowego rynku rozwiązań IT osiągnie 3,7 bln USD. Największe inwestycje dotyczyć  będą rozwiązań mobilnych, cloud computingu, sieci społecznościowych oraz przetwarzaniu dużych ilości danych (Big Data). Wszystko wskazuje więc na to, że technologia cloud computing jeszcze długo nie da o sobie zapomnieć, a ocean newsów z nią związanych będzie regularnie powiększał swoją objętość.

Rozwój rynku ICT – cz.2

Sprzymierzeniec w biznesie – wirtualizacja

Gdybyśmy pokusili się o przygotowanie rankingu najgorętszych haseł IT mijającego roku – wirtualizacja zdecydowanie znalazłaby się w czołówce. Wraz ze wzrostem ilości przetwarzanych danych oraz rosnącym zapotrzebowaniem na moc obliczeniową, powierzchnię dyskową oraz przepustowość łączy do sieci Internet – jej rola i znaczenie w biznesie stają się coraz bardziej istotne.

Wirtualizacja, czyli…?

Pojęcie wirtualizacji można wyjaśnić jako „osiągnięcie logicznego zasobu przez abstrakcję zasobów fizycznych”, ale jest to definicja kompletnie niezrozumiała dla osób niezwiązanych z IT. Łatwiej pojąć wirtualizację bazując na przykładzie jej zastosowania w firmie. Wirtualizacja związana jest z uruchomieniem określonej ilości programów na mniejszej liczbie serwerów (nawet na jednym) w porównaniu do wdrożeń niezwirtualizowanych. Im większa firma tym bardziej odczuwalne korzyści finansowe oraz użytkowe z jej wdrożenia. W przypadku mniejszej organizacji, która korzysta np. z serwera webowego, kontrolera domeny czy serwera plików – postawienie zasobów na jednej maszynie zamiast na trzech też znajdzie swoje ekonomiczne uzasadnienie. Przed podjęciem decyzji o wirtualizacji należy ocenić obecne obciążenie serwerów. Jeżeli nie jest ono znaczące lub wręcz znikome, np. 15%, to wirtualizacja przyczyni się do bardziej efektywnego wykorzystania maszyn przy zachowaniu tej samej wydajności i dostępności usług.

Prognozy

Badania Canalys przeprowadzone w I połowie 2012 roku na zlecenie VMware wśród 350 dystrybutorów sprzedających rozwiązania wirtualizacyjne dla firm MSP w regionie EMEA (badanie przeprowadzone wśród firm zatrudniających od 1 do 1000 pracowników) wskazały, że już 30% firm wirtualizuje podstawowe systemy tj. serwery druku. 50% firm korzysta z wirtualizacji e-mail, oprogramowania do pracy zespołowej, baz danych natomiast niecałe 20% przechodzi już na model „IT jako usługa” oraz przetwarzanie w chmurze. W ciągu następnych 2 lat aż 75% firm z pierwszej grupy planuje przejście na wirtualizację aplikacji krytycznych, a 37% z drugiej planuje wirtualizować swoją działalność w 80% nawet przechodząc do modelu „IT jako usługa”. W badaniu zapytano także o powody, dla których przedsiębiorcy decydują się na wirtualizację. Jak się okazało ograniczenie kosztów utrzymania systemów jest wiodącym argumentem przemawiającym do biznesu – wskazuje na nie aż 83% badanych, za zachowaniem ciągłości biznesowej opowiada się 79%, a za uzyskaniem większej elastyczności biznesowej 75%. Z moich obserwacji wynika, że wśród małych i średnich firm, w których zasoby finansowe są ograniczone, widać większą tendencję do przechodzenia od razu na rozwiązania chmurowe szczególnie w modelu SaaS i utrzymanie własnej infrastruktury w mniejszym zakresie.

Korzyści z wirtualizacji

Co zyskuje firma poprzez wirtualizację? Przede wszystkim przewagę konkurencyjną dzięki zastosowaniu nowych technologii, które umożliwiają bardziej efektywne zarządzanie zasobami z jednej platformy, redukcję kosztów utrzymania systemów rozumianą również jako ograniczenie ilości osób dedykowanych do obsługi systemów informatycznych, opłat za kolokację maszyn, a także redukcję kosztów energii elektrycznej. Jeżeli serwery były wymieniane na nowe to osiągniemy również oszczędność kosztów inwestycji w mniejszą ilość maszyn i ich późniejszą kolokację.

Małe firmy szczególnie nie mogą sobie pozwolić na zastój związany z brakiem dostępu do informacji wewnętrznych. Wirtualizacja daje im większą ochronę przed awariami dzięki kontroli dostawcy usługi, który tym samym zapewnia szybkie usuwanie i minimalizację skutków ewentualnych awarii. Efektem wdrożenia wirtualizacji może być również płynne przejście na przetwarzanie danych w chmurze obliczeniowej.

Zaletą wirtualizacji jest również mobilność osiągana dzięki dostępowi do zasobów firmowych z różnych urządzeń. Badania przeprowadzone na zlecenie Symantec (2012 SMB Disaster Preparedness Survey) wskazały że już 35% małych i średnich firm wykorzystuje urządzenia mobilne do celów biznesowych – a to tylko początek. Popularyzacja konsumeryzacji na świecie zdecydowanie podniesie te wyniki.

Rozwój rynku ICT – cz.1

Siła ICT w użytkowniku!

Masowa sprzedaż stacjonarnego sprzętu IT, central telefonicznych oraz wdrożeń usług i oprogramowania w modelu on-site, lata świetności ma już za sobą. Rynek odbiorców biznesowych, szczególnie korporacji, coraz częściej zwraca się w kierunku optymalizacji kosztów inwestycyjnych, operacyjnych oraz kosztów zmiany. Firmy nie chcą płacić za utrzymanie i up-grade’y rozwiązań stacjonarnych – mają dosyć ograniczeń w rozbudowie systemów IT. Z tego względu coraz większym zainteresowaniem cieszą się w pełni skalowalne, mobilne oraz bardziej wydajne usługi hostowane, dostępne w modelu cloud computing. W optymalizacji kosztów sprzętowych pomaga też sam pracownik, który w myśl zasady BYOD (Bring Your Own Device) coraz chętniej korzysta z prywatnych urządzeń w pracy. 

Klient w centrum uwagi

Obecnie w ICT coraz mocniej zaznacza swoją pozycję kierunek rozwoju skupiony wokół użytkownika końcowego. To on – klient, a nie dział IT – dyktuje z jakich usług i narzędzi chce korzystać zawsze i wszędzie. Tym samym zaciera się różnica pomiędzy użytkowaniem w celach prywatnych czy zawodowych. Te działania, przyzwyczajenia i oczekiwania użytkownika wytworzyły trend w ICT nazwany konsumeryzacją.

Smartfon prywatnie i do pracy

Zjawisko konsumeryzacji wiąże się z korzystaniem w pracy z prywatnego sprzętu tj. smartfonów, laptopów czy tabletów, do łączenia z siecią i aplikacjami biznesowymi. O tym, że trend ten staje się już zjawiskiem, świadczy choćby dyskusja nt. bezpieczeństwa w obliczu konsumeryzacji  na Mobile Security Forum (część Mobile World Congress 2012) w Barcelonie. Widok pracowników korzystających w pracy z prywatnych urządzeń, przestaje już dziwić – niejednokrotnie prywatne narzędzia są dużo bardziej innowacyjne niż te oferowane przez firmę. Wszystko wskazuje na to, że tendencja ta będzie wzrastać wraz z wchodzeniem na rynek pracy pokolenia Y, dla którego użytkowanie najnowszych rozwiązań IT jest codziennością. Czy należy się tego obawiać? Moim zdaniem nie, bo często przekłada się to na większą produktywność oraz efektywność pracowników. Telefon czy tablet mamy cały czas przy sobie – przeglądanie maili, kalendarzy, wpisów w serwisach społecznościowych możemy zatem rozpocząć już w drodze do pracy – jest to po prostu wygodne. W następstwie takiego modelu zacierają się sztywno określone godziny pracy i dostępności pracowników.

(Nie)bezpieczny konsument

To czy korzystanie z prywatnych urządzeń przyniesie firmie same korzyści, zależy jednak od zachowania procedur bezpieczeństwa. Wdrożeniem tych procedur powinien zająć się dział IT danej firmy, który tym samym określi kto, na jakich urządzeniach i na jakich zasadach, będzie miał dostęp do firmowych informacji. Nie należy bagatelizować kwestii prawnych (ochrony danych osobowych) oraz podatkowych. Same zagrożenia dotyczące bezpieczeństwa mogą przybrać różne postacie – od działania systemów operacyjnych na tabletach i smartfonach (iOS, Android, Windows 8), które mogą komplikować zarządzanie aplikacjami, przez brak zabezpieczeń samych urządzeń (otwarta furtka dla złośliwego oprogramowania czy celowych ataków) po zgubienie, kradzież sprzętu czy rozwiązanie umowy z pracownikiem. Dział IT powinien być przygotowany na reagowanie w każdej ze wskazanych sytuacji. Najistotniejsze jest w tym przypadku zabezpieczanie dostępu do danych wykonane z poziomu aplikacji – poprzez przydzielanie dostępów do określonych zasobów jedynie wybranej grupie użytkowników, wdrożenie VPN (nie zawsze będzie to możliwe), wirtualizację pulpitów czy monitorowanie aktywności użytkowników.

Konsumeryzacja i co dalej?

Konsumeryzacja może przynieść pracodawcy wiele korzyści, pod warunkiem, że zasady użytkowania prywatnych urządzeń w firmie, zostaną jasno określone. Tej kwestii nie warto bagatelizować tym bardziej, że prognozy wskazują tendencję wzrostową. Badanie Cisco IBSG Horizons Study przeprowadzone w pierwszej połowie 2012 roku wykazały, że 89% firm akceptuje używanie przez pracowników własnego sprzętu w pracy, a 63% firm na całym świecie przewiduje wzrost liczby posiadanych przez pracowników urządzeń, które zostaną przyłączone do sieci firmowej. Nie pozostaje więc nic innego, jak wprowadzić firmowe regulacje w tym zakresie już dziś, zanim problem bezpieczeństwa danych spotka nas osobiście.

Czytaj więcej o BYOD tutaj.